Kolejny miesiąc z rzędu wynagrodzenia hamują. W lutym br. średnie wynagrodzenie wyniosło 4949 zł brutto, czyli o 7,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Ale analitycy zapowiadali spowolnienie.

- Można oczekiwać stopniowego spowolnienia wzrostu wynagrodzeń, czemu będzie sprzyjać hamujący wzrost gospodarczy - mówił ekonomista Pekao Piotr Piękoś. Podobnego zdania byli inni ekonomiści.

Przewidywania ziściły się już w marcu. Jak podał w środę Główny Urząd Statystyczny, średnie wynagrodzenie co prawda przekroczyło psychologiczną barierę 5 tys. zł - wyniosło 5164,53 zł brutto, ale to sporo poniżej oczekiwań. Z powodu deficytów kadrowych analitycy spodziewali się 7,2 proc. wzrostu. A jest zaledwie 5,7 proc.

Marzec 2016 r.: 3665 zł na rękę

W marcu przeciętna kwota netto, którą otrzymywali pracownicy, wynosiła więc 3665 zł. Trzeba jednak pamiętać, że średnią zarabia mniejszość - bo dane GUS dotyczą sektora przedsiębiorstw, a więc firm zatrudniających powyżej dziewięciu osób. Szacuje się, że poniżej średniej zarabia ok. dwie trzecie pracowników i pracownic.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej