Osoby sprzątające Senat są zatrudnione poprzez outsourcing - a więc firmę zewnętrzną wyłonioną w 2018 roku w drodze przetargu. Wśród kryteriów znalazło się m.in. zatrudnienie na umowach o pracę (zgodnie z art. 29. prawa zamówień publicznych) i minimum 10 pracowników. Tymczasem pracę wykonuje osiem osób, a połowa z nich jest zatrudniona na umowach śmieciowych, mimo że pracują jak na etacie: w stałym miejscu i w wyznaczonych porach, pod nadzorem.

Zarobki? Płaca minimalna - 2250 zł brutto, czyli 1634 zł na rękę. To pieniądze, za które nie da się utrzymać w Warszawie.

- Będziemy domagać się zatrudnienia ich bezpośrednio. I refleksji nad zachowaniem senatorów, którzy nie reagują na sytuację codziennie mijanych przez siebie pań sprzątających - mówi Marcelina Zawisza, członkini zarządu krajowego Partii Razem.

W piątek komitet Lewica Razem zorganizował konferencję w tej sprawie. Senatorom wręczono prezenty: zmiotki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej