– W dzisiejszym świecie nasze partnerstwo jest ważniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Podzielamy tę samą wiarę, że wspólnie pracując, możemy sprawić, że świat będzie mocniejszy, bezpieczniejszy i bardziej dostatni – stwierdził przewodniczący KE Jean-Claude Juncker, zamykając we wtorek wieczorem w Brukseli szczyt UE - Chiny.

W Pekinie mogli się cieszyć, że Juncker uznał komunistyczne Chiny i UE za „dobrych przyjaciół”, a relacje z Chinami uznał za europejski priorytet.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej