Przegląd wdrażania polityki ochrony środowiska KE upubliczniła w piątek. To dokument sporządzony przez 200 ekspertów z różnych dziedzin mierzący postępy w realizacji strategii. Pod lupę wzięli m.in. stan jakości powietrza, stwierdzając, że 18 państw członkowskich nadal boryka się z wysokim poziomem emisji tlenków azotu (NOx), a 15 musi jeszcze bardziej ograniczyć emisje cząstek stałych (PM2,5 i PM10). W obu tych grupach znajdziemy Polskę, której wysiłki wprawdzie doceniono, tyle że ich efektów wciąż zdaniem KE nie widać.

Zadziwiające niedopatrzenie ze strony rządu

Okazuje się, że od 2017 roku (kiedy opublikowano ostatni przegląd) „nie odnotowano żadnych postępów w zakresie poprawy jakości powietrza” w Polsce, co „budzi poważne obawy”. Zwłaszcza z punktu widzenia zdrowia i życia ludzi. Według szacunków Europejskiej Agencji Środowiska w 2015 roku wysokie stężenie pyłów stało się przyczyną ok. 44,5 tys. przedwczesnych zgonów. Zwracają uwagę, że poprawy w Polsce nie widać mimo wdrożenia norm dla kotłów i norm jakości paliw, a także ogłoszenia programu „Czyste powietrze”. „Wyborcza” alarmowała już nie jeden raz, że przepisy te istnieją w zasadzie tylko na papierze.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej