Gazprom ma nowe problemy z zezwoleniem na ułożenie bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec na wodach Danii. To jedyne państwo nad Bałtykiem, które dotychczas nie zezwoliło na tę inwestycję.

W ostatni poniedziałek na konferencji prasowej w Berlinie przedstawiciele spółki Gazpromu odpowiedzialnej za budowę Nord Streamu 2 zapewniali, że mają wszelkie podstawy, by oczekiwać w najbliższym czasie zezwolenia Danii na ułożenie gazociągu.

Nowe żądania Danii

Jednak w czwartek ta spółka Gazpromu ogłosiła, że władze Danii zażądały przedstawienia trzeciego wariantu trasy gazociągu.

„Duńska Agencja Energetyczna zwróciła się do spółki Nord Stream 2 o włączenie do oceny środowiskowej wariantu trasy przez wyłączną strefę ekonomiczną na południe od wyspy Bornholm” – napisała spółka Gazpromu w komunikacie cytowanym przez agencję Interfax. Jednocześnie spółka poinformowała, że duńska agencja nie odrzuciła żadnego z dwóch dotychczasowych wariantów trasy Nord Streamu 2, jak donosił ukraiński koncern Naftohaz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej