Od kilku dni nie ustają pogłoski o tarciach w rządzie. Dość polityki rządu i obietnic, których jej zdaniem nie da się sfinansować bez uszczerbku dla finansów publicznych, miała mieć minister finansów Teresa Czerwińska.

Według prorządowego portalu wPolityce.pl po ogłoszeniu pakietu obietnic przedwyborczych przez rząd, czyli tzw. piątki Kaczyńskiego, minister złożyła dymisję, ale na razie nie została ona przyjęta. Informacje o tym, że Czerwińska niebawem odejdzie, potwierdzili w rozmowie z "Wyborczą" także politycy PiS.

Z drugiej strony słychać też dementi. - Pogłoski o mojej dymisji są mocno przesadzone - powiedziała w poniedziałek minister, pierwszy raz od dłuższego czasu pojawiając się publicznie. Dodała, że piątkowe słowa premiera o "burzy w szklance wody" zamykają temat. 

Ale czy rzeczywiście zamykają? To, co minister powiedziała na temat przedwyborczych obietnic premiera Morawieckiego i prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pokazuje, że temat jej niezgody na napinanie fiskalnych bezpieczników istnieje.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej