W piątek zakończyła się kadencja Andrija Kobolewa, szefa ukraińskiego koncernu gazowego Naftohaz. Ten 49-letni dziś menedżer zostałem szefem Naftohazu wiosną 2014 r. po objęciu władzy w Kijowie nowych, prodemokratycznych polityków. Przez te pięć lat kierowany przez Kobolewa gazowy koncern zdołał uchronić gospodarkę Ukrainy przed kryzysem, w jaki chciał ją wpędzić Gazprom, zakręcając Ukrainie kurek z gazem latem 2014 r. i na początku 2016 r. A dzięki reformom wprowadzonym przez Kobolewa już od 3,5 roku Naftohaz w ogóle nie kupuje gazu od Gazpromu, importując surowiec tylko z UE.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej