Największą bolączką takich pojazdów jest właśnie ładowanie akumulatorów. Taksówkarz stale krąży po mieście i jego pracę mocno zakłócałoby podłączanie kabli dla podładowania wyczerpujących się akumulatorów. Ten właśnie kluczowy problem w eksploatacji taksówek na prąd ma rozwiązać system Fortum Charge and Drive.

Ładowanie w powietrzu

System opracowany przez Fortum i jej amerykańskiego partnera wykorzystuje technologię ładowania indukcyjnego.

W wybranych miejscach miasta, np. na postojach taksówek przy lotnisku, w jezdni zostaną zamontowane specjalne płyty, które mają dostarczać energię elektryczną jak z gniazdka. Moc tych urządzeń wyniesie 75 kW.

W taksówkach zostaną zaś zamontowane specjalne odbiorniki energii niczym wtyczka.

Gdy tylko samochód wyposażony w taką wtyczkę wjedzie na płytę indukcyjną, natychmiast automatycznie zacznie się ładowanie akumulatorów. Taksówkarze będą więc mogli ładować auto, czekając na klienta.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej