Konsumpcja i kapitał są opodatkowane regresywnie, praca - niemal liniowo - wynika z analizy Jakuba Sawulskiego, ekonomisty Instytutu Badań Strukturalnych, którą instytut opublikował w środę.

Do tego regresywne jest opodatkowanie działalności gospodarczych: im większe dochody przynosi przedsiębiorstwo, tym mniej jest obciążone daninami. A to zachęca do fikcyjnego samozatrudnienia - doskonale zarabiający przechodzą na samozatrudnienie, dzięki czemu płacą znacznie niższe podatki niż przeciętny Kowalski na umowie o pracę.

- Polityki świadczeniowej nie można prowadzić w oderwaniu od podatkowej - uważa Jakub Sawulski.

Ważne jest nie tylko na co wydajemy, ale też skąd bierzemy na to środki. W polskiej polityce brakuje szerszej refleksji: komu państwo zabiera, żeby potem oddawać w formie transferów

Bo okazuje się, że... Polska zabiera zarabiającym najmniej, żeby potem dawać i bogatym, i biednym.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej