Limit trzydziestokrotności składek na ubezpieczenie społeczne nie będzie obowiązywał w przypadku wpłat na PPK – takie plany ma rząd. Chce on tak zmienić ustawę o pracowniczych planach kapitałowych, żeby podstawę wymiaru wpłat do PPK stanowiło pełne wynagrodzenie otrzymywane przez uczestnika PPK od zatrudniającego go pracodawcy. W obecnym stanie prawnym podstawę stanowi tylko kwota do 30-krotności składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne i rentowe.

- Głównym celem tej nowelizacji jest uproszczenie systemu PPK dla pracodawców z perspektywy ewidencji i rozliczeń programu - tłumaczy Michał Witkowski, dyrektor departamentu komunikacji korporacyjnej w Polskim Funduszu Rozwoju, który odpowiada za wdrożenie PPK.

Cel to jedno, ale skutkiem będzie nie tylko uproszczenie systemu. W praktyce osoby zarabiające co najmniej 142 950 zł rocznie zapłacą wyższą kwotę wpłat do PPK. Oznacza to także wyższe obciążenia dla tych pracodawców, którzy oferują wysokie zarobki, gdyż składkę opłacać będzie nie tylko pracownik, ale też pracodawca. Pracodawcy będą musieli finansować wpłaty do PPK uczestników bez względu na wysokość ich indywidualnego wynagrodzenia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej