Rządowy projekt ustawy zakładał, że od 1 stycznia 2020 r. stawka VAT na soki wzrośnie do 23 proc. Do tej pory wszystkie soki, nektary i napoje (w których wkład owoców lub warzyw przekracza 20 proc.) mają preferencyjną stawkę 5 proc. 

Oznaczałoby to podwyżkę za litr od 40 gr do nawet 1,2 zł. Niższa stawka obowiązywałaby tylko na soki stuprocentowe. Projekt miał zostać przyjęty na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu. Ale prezes PiS zadecydował inaczej. 

Jarosława Kaczyńskiego przekonała... posłanka PO Dorota Niedziela.

- Nie wiem, czy pan prezes wie, że ministrowie pana prezesa wprowadzają embargo na polskie jabłka. Bo tak to trzeba nazwać. Polskie soki, wybitne na skalę europejską, pan minister finansów obarcza dodatkowym podatkiem VAT. Będą one droższe, przez co będą rzadziej kupowane. A sadownicy nie sprzedadzą swoich jabłek. Gdzie jest minister Ardanowski? - pytała posłanka (minister rolnictwa i wicepremier Beata Szydło byli wówczas na targach techniki rolniczej w Kielcach). 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej