„Czas na miły i dyplomatyczny język się skończył. Margines do współpracy z Rosją będzie bardzo ograniczony dopóty, dopóki Rosja będzie okupować część Ukrainy i atakować inne kraje europejskie” – stwierdziła łotewska europoseł Sandra Kaniete, która nadzorowała prace nad rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie stosunków Unii Europejskiej z Rosją.

W rezolucji tej, którą poparła większość deputowanych (402 głosy za przy 163 przeciw i 89 wstrzymujących się), Parlament Europejski zaapelował o rewizję zawartej ćwierć wieku temu umowy o partnerstwie strategicznym UE z Rosją.

„Rosja nie może być dłużej traktowana jako strategiczny partner UE” – stwierdził Parlament.

Moskwa sieje waśnie

Parlament stwierdził też, że UE musi być gotowa nałożyć kolejne sankcje na Rosję, jeśli będzie ona nadal gwałcić prawo międzynarodowe. Do takiego stanowiska skłania narastanie od 2015 r. konfliktów między Unią i Rosją.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej