“Pracowałem w Revolucie przez prawie trzy lata i jestem niezwykle dumny, że udało nam się w tak krótkim czasie rozwinąć firmę, pięćdziesięciokrotnie zwiększając jej przychody z 1 mln do 50 mln funtów brytyjskich" - napisał O'Higgins już po swojej rezygnacji. "Ponieważ Revolut staje się fintechem globalnym i aplikuje o licencje w bardzo wielu krajach, nadszedł moment, by przekazać stery komuś, kto ma doświadczenie w bankowości detalicznej na poziomie globalnym. Mój czas w Revolucie był bezcenny i napawa mnie dumą to, ile wraz z moim zespołem osiągnęliśmy w tym czasie.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej