- Branża stanęła pod ścianą - mówi Sławomir Bugalski, kierownik ds. kierowców w Sawa Taxi. 8 kwietnia br. taksówkarze chcą zorganizować największy do tej pory protest. Szczegóły zostały dopięte na spotkaniu w czwartek. - Nie chcemy niczego od państwa. Tylko równości szans, żeby móc uczciwie konkurować.

Z kolei rząd zapowiada, że jeszcze w marcu do Sejmu trafi długo wyczekiwana nowelizacja ustawy o transporcie drogowym, która rozwiąże problemy taksówkarzy. Jeśli projekt nie ulegnie nagłej zmianie - co w przeszłości zdarzyło się już kilka razy - każdy kierowca, także Ubera czy Taxify, będzie musiał mieć wpis w Centralnej Ewidencji Informacji o Działalności Gospodarczej, co ma skończyć z procederem jeżdżenia na symbolicznych zleceniach.

We wtorek na antenie RMF FM Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, mówił, że dzięki nowelizacji "Uber zacznie płacić podatki w Polsce".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej