W ostatni weekend Biały Dom dostał specjalny raport na temat wpływu importu aut i części samochodowych na Stany Zjednoczone. W połowie zeszłego roku prezydent USA Donald Trump zlecił Departamentowi Handlu, aby sprawdził, czy import samochodów i części samochodowych nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego USA. Bo w takiej sytuacji prezydent USA mógłby nałożyć karne cła na te towary motoryzacyjne, korzystając z ustawy uchwalonej w 1962 r.

Departament Handlu potwierdził, że wykonał polecenie prezydenta USA w terminie, który upłynął właśnie w ostatni weekend. Ale raport jest utajniony i nie wiadomo, czy zaleca się w nim karne cła na auta z importu. Raport stanowić może jednak podstawę do takich restrykcji. A Donald Trump może z tego skorzystać za 90 dni, czyli w połowie maja.

Czytaj też: W Europie przyspiesza odwrót od diesla. Ale będą problemy z ochroną klimatu

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej