Adriana Rozwadowska: W Polsce jest duży opór przed dyskusją o nierównościach. Chyba większość uważa, że problem ich nie dotyczy, a propozycja wprowadzenia podatku progresywnego zasadza się na tym, żeby zabrać pracowitym i bogatym, i oddać biednym, bo leniwym. Albo że to problem odległy, bo dotyczy dzieci w Afryce.

Paweł Bukowski: Wykształceni mieszkańcy europejskich czy amerykańskich metropolii często nie dostrzegają, że problem wzrostu nierówności dotyka głównie ich rodaków, a nie biednych w Afryce.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej