We wtorek prezydencja Rumunii w imieniu rządów państw Unii Europejskiej rozpoczęła negocjacje z Parlamentem Europejskim reprezentowanym przez prof. Jerzego Buzka (PO) w sprawie nowelizacji dyrektywy gazowej. Nowe przepisy przewidują nałożenie unijnych regulacji antymonopolowych na podmorskie gazociągi do importu gazu spoza UE, a więc także budowany przez Gazprom gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec.

Taką nowelizację dyrektywy Komisja Europejska zaproponowała półtora roku temu. Jednak dotychczas rządy państw Unii blokowały prace nad zmianą przepisów, głównie z powodu sprzeciwów Niemiec i Austrii, forsujących inwestycję Gazpromu. Dopiero w ostatni piątek rządy państw UE zgodziły się podjąć pracę nad propozycją Komisji, gdy poparły to Niemcy i Francja, zgłaszając wspólną poprawkę do projektu. Przewiduje ona, że za nałożenie unijnych przepisów na Nord Stream 2 ma odpowiadać rząd Niemiec, a nie KE – jak do tej pory planowano. To także Niemcy będą prowadzić w tej sprawie negocjacje z Rosją.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej