Do 19 kwietnia decyzja środowiskowa, jesienią przetarg - takie są zamiary w związku z planowaną od lat budową nowej linii kolejowej z Modlina do tamtejszego lotniska, czyli Mazowieckiego Portu Lotniczego. 

Drugie po Okęciu warszawskie lotnisko siedem lat temu otworzył mazowiecki urząd marszałkowski. Port oferujący przewoźnikom niższe stawki niż Lotnisko Chopina miał przejąć obsługę linii niskokosztowych, choć korzysta z niego dziś tylko Ryanair. Obsługuje tam 3 mln pasażerów, czyli maksymalną liczbę dla tego lotniska.

Jednym z problemów lotniska jest brak bezpośredniego połączenia kolejowego z centrum Warszawy. Obecnie pociągi docierają więc tylko do stacji Modlin, a potem trzeba się przesiąść na autobus. To uciążliwe. Autobusem można co prawda na lotnisko pojechać też z centrum Warszawy, ale bilety kosztują 35 zł, dwa razy więcej niż koleją. Do tego droga do Modlina korkuje się. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej