We wtorek rządy państw Unii Europejskiej, reprezentowane przez prezydencję Rumunii i Parlament Europejski reprezentowany przez prof. Jerzego Buzka (PO), rozpoczną negocjacje o finalnym kształcie nowelizacji dyrektywy gazowej. Zostało na to zaledwie kilka tygodni. Bo jeśli nowe przepisy nie zostaną uchwalone przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, to Gazprom zakończy budowę bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2, zanim rozpocznie się kolejna kadencja instytucji UE.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej