Austriacki przedsiębiorca Gerald Birgfellner przesłał do prokuratury - wraz z doniesieniem o możliwości popełnienia oszustwa na jego szkodę przez spółkę Srebrna - faktury za wykonane prace przy budowie dwóch 190-metrowych wieżowców na warszawskiej Woli. Rachunki dotyczą nie tylko jego niewypłaconego wynagrodzenia i poniesionych przezeń kosztów, ale także zapłaty dla podwykonawców, m.in. dla kancelarii prawnej Baker McKenzie.

W czwartek opublikowaliśmy jedną z czterech faktur. Opiewa na ponad 1,5 mln zł z VAT.

Trzy spółki w jednym biznesie

Do budowy wieżowców "K-Towers" zabrała się Srebrna sp. z o.o. Jej właścicielem jest fundacja Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, w której rządzi Jarosław Kaczyński. Nad przedsięwzięciem czuwał osobiście prezes PiS.

Spółka Srebrna przekazała Birgfellnerowi pełnomocnictwa do prowadzenia całej inwestycji. Miał między innymi powołać spółkę celową do jej realizacji. Stała się nią spółka komandytowa Nuneaton. Miała dwóch udziałowców: Nuneaton sp. z o.o. i Srebrną. Za sprawy finansowe i ewentualne zobowiązania odpowiadał pierwszy ze wspólników - komplementariusz. I to ta spółka wystawiła faktury, które obecnie są analizowane w prokuraturze.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej