Afera w związku z nielegalnym ubojem krów wybuchła pod koniec stycznia, po emisji reportażu TVN w programie „Superwizjer”. Polskę i zachodnie kraje obiegły drastyczne zdjęcia męczonych zwierząt z rzeźni w Ostrowi Mazowieckiej, które nie mogą samodzielnie się poruszać. Do ich rozładunku używana była elektryczna wyciągarka.

Transport takich zwierząt jest nielegalny. Jeśli są kontuzjowane, należy je zabić w gospodarstwie, aby jak najmniej cierpiały. Ale do tego dochodzą jeszcze wątpliwości co do bezpieczeństwa mięsa z nielegalnie ubitych krów.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej