Ultima Ratio - taką nazwę będzie nosił nowy elektroniczny sąd arbitrażowy dla przedsiębiorców. Nie będzie potrzebował siedziby, procesujący się przedsiębiorcy nie będą tracili czasu na dojazdy, słanie dowodów pocztą i składanie wyjaśnień. Wszystko załatwią przez internet. Ultima Ratio, mówią jego twórcy, będzie rozstrzygał drobniejsze spory gospodarcze między przedsiębiorcami i zrobi to w 21 dni.

Ostateczny środek lub ostateczny argument

W ten sposób można przetłumaczyć nazwę nowego sądu polubownego.

Współtwórca systemu, spółka Causa Finita SA, rozpoczął właśnie symulacje przykładowych spraw sądowych w ramach testów sytemu informatycznego realizowanego przez Zeto Rzeszów. - Już od samego początku działalności Ultima Ratio jego arbitrzy będą gotowi do rozstrzygania kilku tysięcy spraw miesięcznie - chwalą się założyciele sądu.

Jak to ma działać?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej