Policja we Wrocławiu zatrzymała w zeszłym tygodniu trzech diagnostów, którzy przedłużyli ważność ponad 100 dowodów rejestracyjnych aut bez sprawdzenia ich stanu technicznego. „Podbijali dokumenty pojazdów, nawet ich nie widząc” – poinformowała Komenda Główna Policji.

W efekcie dopuszczono do ruchu auta, które mogły pogarszać bezpieczeństwo na polskich drogach albo przyczyniać się do smogu, bo w spalinach miały nadmierną ilość toksyn.

Wspólna sprawa PiS i opozycji

Takie przestępstwa miała ograniczyć reforma systemu stacji kontroli pojazdów, o którą od 2009 r. dopominała się Najwyższa Izba Kontroli. W zeszłym roku po dwóch latach prac rząd przesłał wreszcie do Sejmu projekt przepisów reformujących system kontroli pojazdów. Jednak w grudniu Sejm postanowił zawiesić trzecie, ostatnie czytanie tego projektu. Wniosek w tej sprawie zgłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński, gdy opozycja zażądała odrzucenia przepisów przygotowanych przez rząd.

Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej