Plan szefa komisji  Marcina Horały jest taki, że przesłuchania mają się zakończyć przed wakacjami. W lipcu i sierpniu komisja ma pisać raport. A na początku września ma on zostać przedstawiony parlamentowi.

Poseł dopuszcza tutaj jednak pewne opóźnienia. Kilka tygodni przesunięcia oznaczałoby, że raport trafiłby w okres najgorętszej części kampanii parlamentarnej. Mając tę perspektywę, łatwiej wyciągać wnioski ze zdarzeń przed komisją.

Marcin Horała poniedziałek zaczął od wizyty w programie pierwszym Polskiego Radia. Mówił o czekającym go tego dnia przesłuchaniu byłego wicepremiera i ministra finansów Jacka Rostowskiego.

- Minister Rostowski jest takim dość trudnym świadkiem – zaczęła prowadząca.

– Ja powiedziałbym, że łatwym, bo bardzo gadatliwym. To zawsze bardzo dobrze, jak świadek chce dużo mówić – mówił Horała.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej