Rozmowa z prof. Grzegorzem Gorzelakiem* z Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych Uniwersytetu Warszawskiego

Gabriela Łazarczyk: Jak wiele młodych osób sprowadziłam się niedawno do Warszawy. Za pracą.

Prof. Grzegorz Gorzelak:  Wcale mnie to nie dziwi. Na całym świecie obserwujemy postępującą koncentrację ludności w największych aglomeracjach miejskich. W rankingu Globalization and World Cities Research Network (GaWC) Warszawa znalazła się na 18. miejscu miast z najwyższym wskaźnikiem światowych powiązań zarządczych.

Polscy politycy z lewa i prawa chcą tę koncentrację osłabić. Tłumaczą, że w Warszawie wszyscy się nie zmieszczą.

– Nie mam pojęcia, na jakiej podstawie formułowana jest ta teza. Warszawa ma 1,7 mln mieszkańców plus kilkaset tysięcy osób dojeżdżających codziennie do pracy z pobliskich gmin, ale są jeszcze puste tereny pod osiedla mieszkania, usługi, miejsca pracy. Warszawa ma ogromne rezerwy rozwoju! Jej stosunki z otoczeniem wymagają wprawdzie racjonalizacji i koordynacji w skali obszaru metropolitalnego, ale potraktujmy to jako wyzwanie.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej