W kuluarach Forum Ekonomicznego w Davos ministrowie energetyki - Rosji Aleksandr Nowak i Arabii Saudyjskiej Chalid al-Falih - zaplanowali spotkanie, aby wyjaśnić narastające spory w branży naftowej.

Pod koniec zeszłego roku Rosja i organizacja OPEC, której nieformalnym liderem jest Arabia Saudyjska, postanowiły przedłużyć swój pakt w sprawie cięć wydobycia ropy naftowej. Umowa zawarta po raz pierwszy ponad dwa lata temu miała doprowadzić do podbicia cen ropy naftowej i odniosła skutek – bo ceny surowca w tym okresie się podwoiły.

Czytaj też: Miały być cięcia, a jest rekord. Rosja zwiększyła wydobycie ropy naftowej, choć miała je ograniczać

Rosja kiwa OPEC

Pod koniec zeszłego roku Rosja i OPEC ustaliły, że w pierwszej połowie 2019 r. ograniczą wydobycie ropy łącznie o 1,2 mln baryłek dziennie – w stosunku do wydobycia z października 2018 r.

To było rozwiązanie bardzo korzystne dla Rosji, która latem zeszłego roku zaczęła na gwałt zwiększać wydobycie ropy ze swoich złóż. I w październiku z rosyjskich pól naftowych płynęło już o 450 tys. baryłek dziennie więcej niż przed wprowadzeniem cięć uzgodnionych wcześniej z OPEC.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej