Tylko podczas grudniowego szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach 43 międzynarodowe marki modowe (w tym Puma, Hugo Boss czy Levi’s) zobowiązały się, że przed 2050 rokiem ich produkcja będzie całkowicie neutralna dla klimatu. Taki sam horyzont czasowy obrało 160 firm zrzeszonych w inicjatywie RE100 (m.in. Facebook, Estée Lauder czy Coca-Cola). Do tego czasu chcą, by 100 proc. energii zużywanej w ich zakładach pochodziło ze źródeł odnawialnych. 70 proc. z nich zadeklarowało, że osiągnie ten cel przed 2030 rokiem. Główne siedziby 77 z nich znajdują się w Europie, która w ramach UE wspiera takie ambicje. Dowód? Niedawno Komisja Europejska zasygnalizowała, że chce, by przed końcem półwiecza bilans emisji ze wspólnotowej gospodarki był równy zeru.

Czytaj też: Rząd PiS ustawą zamroził ceny prądu. Ale szkoły, szpitale, firmy i tak mogą zapłacić drożej. Co poszło źle?

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej