Jeszcze w styczniu do gdańskiego Naftoportu PKN Orlen sprowadzi 120 tys. ton ropy naftowej z Nigerii, a w marcu sprowadzi dla rafinerii w Płocku kolejne 120 tys. ton nigeryjskiej ropy typu Bonny Light – ogłosił w czwartek Orlen.

Już w październiku 2018 r. Orlen sprowadził dla rafinerii w Płocku 130 tys. ton ropy naftowej. Dwa miesiące później koncern zapowiedział, że w lutym 2019 r. sprowadzi 130 tys. ton ropy naftowej z Angoli. To znaczy, że w całym pierwszym kwartale 2019 r. Orlen będzie co miesiąc przerabiać kolejne partie surowca ze złóż w Afryce Zachodniej.

Kolejna alternatywa dla Rosji

Większość ropy naftowej Orlen kupuje w Rosji, głównie od państwowego koncernu Rosnieft. Pod koniec rządów PO-PSL Orlen zaczął też sprowadzać ropę naftową z Arabii Saudyjskiej, a po objęciu rządów przez PiS nowy prezes Orlenu Wojciech Jasiński podpisał z koncernem Saudi Aramco umowę w sprawie stałych dostaw saudyjskiego surowca. Na jej podstawie Orlen kupuje do 300 tys. ton ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej do swoich rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej