W 2018 roku podwyżkę otrzymało 42 proc. pracowników i pracownic, z kolei płace 58 proc. pozostały bez zmian - wynika z 34. edycji realizowanego od 8 lat badania "Monitoring rynku pracy" agencji pracy Randstad.

Najczęściej podwyżki otrzymywali robotnicy wykwalifikowani (51 proc., to oni są jednym z najbardziej deficytowych obecnie zawodów), najrzadziej - robotnicy niewykwalifikowani w pracach prostych (34 proc.). Częściej mężczyźni niż kobiety: w 2018 roku (u obecnego pracodawcy) dostało ją 46 proc. mężczyzn i tylko 36 proc. kobiet. Najczęściej podwyżka nie przekraczała 10 proc. (76 proc.). 

Czy podwyżki zależą od sukcesu firmy?

47 proc. badanych jest "raczej lub bardzo zadowolonych" z obecnego poziomu wynagrodzenia, 26 proc. - "raczej lub bardzo niezadowolonych". Co ciekawe, aż 27 proc. nie ma zdania odnośnie do swojej płacy.

Czy zdaniem pracowników podwyżki są naturalną konsekwencją sukcesu firmy, czy też nie są z nim skorelowane, a dopiero presja płacowa skłania pracodawców do ich podniesienia? Badanych zapytano, na ile zgadzają się ze stwierdzeniem: "Sukces firmy ma wpływ na moje wynagrodzenie".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej