Według Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz Biura Informacji Kredytowej w ubiegłym roku 6,5 tys. osób ogłosiło upadłość konsumencką. To o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. Indywidualnych bankructw będzie więcej. Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad kolejną liberalizacją przepisów upadłościowych. Według której np. na etapie przyjmowania wniosku sąd nie będzie wnikał, czy dłużnik splajtował z własnej winy, czy z przyczyn losowych.

Upadłość konsumencka

Upadłość konsumencka to postępowanie sądowe przewidziane dla osób, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Z procedury mogą korzystać ci, którzy stali się niewypłacalni, czyli nie mają pieniędzy na życie, a przede wszystkim na spłatę kredytów lub pożyczek.

Długi osób, które w 2018 r. ogłosiły upadłość, wyniosły 732,4 mln zł. Większość nieuregulowanych zobowiązań – 679,4 mln zł – to kredyty. 145 zeszłorocznych bankrutów miało na koncie wyłącznie kredyty mieszkaniowe o wartości 102,4 mln zł. 347 osób spłacało równolegle kredyty konsumpcyjne i mieszkaniowe na sumę 270,7 mln zł, ale najwięcej – 2372 - osób posiadało kredyty konsumpcyjne o przeciętnej wartości 81 tys. 826 zł wyliczył BIG InfoMonitor.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej