Rekrutacja chętnych trwa: 500 osób z całych Niemiec zostanie podzielonych na dwie grupy. Losowo wybrane 250 z nich przez trzy lata będzie otrzymywało bezwarunkowy dochód podstawowy, z kolei w życiu osób należących do próby kontrolnej nic się nie zmieni. Po trzech latach grupy zostaną porównane. Sprawdzone zostaną ich zachowania na rynku pracy, zdrowie czy relacje społeczne. 

Za przedsięwzięciem stoi organizacja pozarządowa Sanktionsfrei, a sam eksperyment poprowadzi profesor Rainer Wieland z Uniwersytetu w Wuppertalu - psycholog biznesu, pracy i organizacji. Pilotaż nazwano HartzPlus. Dlaczego?

Dochód podstawowy. Niemiecki eksperyment

Dochód podstawowy to bezwarunkowy transfer: każdy obywatel niezależnie od tego, czy pracuje lub czy odprowadza składki na ubezpieczenie, otrzymuje stałą kwotę, która ma zapewnić mu minimum egzystencji. Zdaniem zwolenników konceptu BDP zapewniałby ludziom godność, pobudzał do pracy w gorzej opłacanych zawodach. Ważnym argumentem jest także przyszła automatyzacja miejsc pracy. Przeciwnicy wskazują przede wszystkim na obniżenie motywacji do pracy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej