"Stawiamy e-mobilność w sercu naszego rozwoju gospodarczego" - deklarował przed miesiącem premier Mateusz Morawiecki na międzynarodowym szczycie klimatycznym COP24. Elektryfikacja motoryzacji ma poprawić jakość powietrza i według zapowiedzi Morawieckiego z pierwszego roku rządów PiS już w połowie przyszłej dekady po polskich drogach ma jeździć milion aut na prąd. 

Jednak na razie, w kolejnym roku rządów PiS, przybył nam kolejny milion starych aut z importu, które nie spełniają nowoczesnych standardów bezpieczeństwa, a pod względem ekologii są przeciwieństwem e-mobilności. 

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej