W 2018 r. PGNiG sprowadziło z Rosji o 0,62 mld m sześc. gazu mniej niż rok wcześniej, a jednocześnie zwiększyło o 1 mld m sześc. zakupy gazu w postaci skroplonego surowca LNG – poinformował w środę polski koncern.

To znaczy, że zakupy gazu z Rosji zmalały o 6,4 proc. w ujęciu rocznym, natomiast import LNG zwiększył się aż o 58 proc.

Łącznie w 2018 r. PGNiG kupiło od Gazpromu 9,04 mld m sześc. gazu oraz 2,71 mld m sześc. gazu w postaci LNG, dostarczonego z Kataru, Norwegii i USA. Ponadto ok. 1,75 mld m sześc. gazu PGNiG sprowadziło z innych państw UE, za pośrednictwem połączeń z Niemcami i Czechami.

Rozstanie z Gazpromem

Import LNG do Polski zwiększył się trzykrotnie od 2016 r., kiedy do eksploatacji przekazany został gazoport w Świnoujściu. W tym samym czasie PGNiG o jedną dziesiątą ograniczyło zakupy gazu od Gazpromu.

W efekcie udział gazu z Rosji w imporcie PGNiG zmalał w 2018 r. do 66,8 proc. z prawie 89 proc. trzy lata wcześniej. Natomiast udział LNG wzrósł z 8,4 proc. w 2016 r. do 20,1 proc. w zeszłym roku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej