Pierwsza dziesiątka największych kinowych hitów w tym roku idealnie oddaje kinowy gust Polaków. Pięć rodzimych produkcji, trzy romanse/komedie romantyczne, dwie animacje, opowieść historyczna z rozmachem, film biograficzny i amerykański blockbuster. 

Szczególnie znamienna jest mocna pozycja polskiego kina, które już stało się kołem zamachowym branży kinowej. - Całe podium należy do lokalnych produkcji. To nas wyróżnia w Europie - zauważa dr Anna Wróblewska, ekspertka rynku kinowego. - Reszta rankingu jest odbiciem trendów światowych. Świetnie sprzedają się filmy z rozmachem, serie filmowe i kino rodzinne. Stoi za tym coraz młodszy wiek widzów kinowych, dla których chodzenie do kina to już codzienna rozrywka, a nie wielkie wydarzenie - dodaje Wróblewska.

Młodzi i "Kler"

Potwierdza to badanie “Widz kinowy w Polsce” przeprowadzone na ponad 1,5 tys. widzów przez Kantar Media dla serwisu Filmweb. - Jedna czwarta widzów to tzw. heavy userzy chodzący do kina co najmniej raz w miesiącu, połowa odwiedza kina co najmniej raz na dwa-trzy miesiące. To w ogromnej części młodzi ludzie do 35. roku życia - opowiada Krzysztof Michałowski  z Filmwebu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej