Zgodnie z kodeksem pracy chronieni przed zwolnieniem są wszyscy, którym brakuje cztery lata do osiągnięcia wieku emerytalnego. Od października 2017 r. wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Przed zwolnieniem są więc chronione 56-letnie kobiety i 61-letni mężczyźni.

Jak się jednak okazuje, nie wszyscy są uprzywilejowani w równym stopniu. Gorzej traktowane są osoby zatrudnione na umowach na czas określony.

Trybunał Konstytucyjny uznał obecne przepisy za niekonstytucyjne

Jedną ze spraw dotyczących takiego właśnie pracownika zajął się kilka dni temu Trybunał Konstytucyjny.

Sprawa dotyczyła pani Beaty (imię zmienione), która  w 2013 r. została zatrudniona na czas określony (umowę miała podpisaną na sześć lat, a więc do 2019 r.). Od lutego 2015 r. kobiecie przysługiwała  ochrona przedemerytalna. Jednak w maju 2015 r. szef wręczył pani Beacie wypowiedzenie i zarazem podsunął do podpisania nową umowę ze zmniejszą pensją i gorszymi warunkami pracy. Kobieta ich nie przyjęła, więc jej umowa rozwiązała się automatycznie w czerwcu 2015 r. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej