– Rumuński minister energii z entuzjazmem podchodzi do nowelizacji dyrektywy gazowej – powiedział w czwartek na konferencji prasowej europoseł prof. Jerzy Buzek (PO), który jest przewodniczącym komisji ds. energii i przemysłu w Parlamencie Europejskim.

Ponad rok temu Komisja Europejska zaproponowała nowelizację dyrektywy gazowej, która przewiduje, że wszystkie gazociągi importowe do UE będą podlegać unijnym przepisom antymonopolowym tzw. trzeciego pakietu energetycznego. Po tej zmianie unijne przepisy antymonopolowe objęłyby także budowany przez Gazprom bałtycki gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec.

– To nie przeszkodziłoby w budowie Nord Streamu 2, tylko zmniejszyło rentowność tego gazociągu. Ale takie przepisy obejmują już gazociągi na terenie Unii – wskazał prof. Buzek.

Komisja Europejska zwróciła się o pilne rozpatrzenie nowych przepisów, ale ten apel podziałał tylko na Parlament Europejski. W maju przyjął on swoje stanowisko w sprawie projektu KE przygotowane przez komisję kierowaną przez prof. Buzka. Jednak prace nad nowymi przepisami stanęły, gdyż do tej pory swojego stanowiska wobec projektu KE nie przyjęła Rada UE, czyli rządy państw członkowskich Unii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej