Z dziennikarzami Renata Hayder spotkała się w specjalnie wynajętej sali konferencyjnej jednego z licznych budynków biurowych stolicy przy Zielnej 37. Właśnie wróciła od córki z Australii. Przyniosła teczkę wypełnioną dokumentami.

Co PiS zarzuca Renacie Hayder?

Hayder (rocznik 1950) to według przewodniczącego komisji ds. VAT posła PiS Marcina Horały czarna bohaterka afery VAT. Komisja zainteresowała się nią po zeznaniach prof. Witolda Modzelewskiego, który opowiadał o tajemniczej doradczyni ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego, mocno powiązanej z firmą konsultingową Ernst & Young.

Jednak o Hayder stało się głośno po zeznaniach byłej wiceminister finansów w rządzie PO-PSL Elżbiety Chojny-Duch.

To wtedy padło określenie: superdoradca. To ona miała wysyłać autorytatywne pisma do pracowników MF. Były podpisywane jej nazwiskiem i nazwą firmy Ernst & Young. Według Chojny-Duch budzi to podejrzenia o konflikt interesów.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej