Wiatraki wchodzące w skład farmy wiatrowej Bałtyk I będą mieć łączną moc do 1560 MW i staną na granicy Polskiej Wyłącznej Strefy Ekonomicznej, 81 km od portu w Łebie. Polenergia, tak jak przy projektach Bałtyk II i Bałtyk, będzie współpracować z norweskim Equinorem, dawniej znanym jako Statoil.

W czwartek spółka Dominiki Kulczyk podpisała z firmą przedwstępną umowę zbycia 50 proc. udziałów w spółce mającej budować wiatraki. Projekt jest na wczesnym etapie realizacji. Dysponuje już decyzją na wznoszenie i wykorzystywanie sztucznych wysp o mocy do 1560 MW.

Pozostałe dwa projekty Polenergii o planowanej łącznej mocy do 1200 MW są najbardziej zaawansowane w Polsce. Mają prawomocne decyzje środowiskowe oraz umowę przyłączeniową. Mają być zlokalizowane 27 i 40 km od Łeby, a tworzące je wiatraki będą osiągać wysokość maksymalnie do 300 m n.p.m., z rotorem o średnicy do 250 m. Mają produkować prąd od 2025 r.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej