Na wtorkowym spotkaniu z dziennikarzami Henryka Bochniarz powiedziała, że według menedżerów Fiat Chrysler Automobiles (FCA) z europejskiej centrali koncernu w Turynie fabryki w Polsce są bardzo ważne. – Nie ma powodów, aby zakłady w Polsce były marginalizowane – powiedziała Henryk Bochniarz, która od 2015 r. zasiada w radzie polskiego przedstawicielstwa koncernu.

Ale jednocześnie przyznała, że znowu nie ma do zakomunikowania decyzji o planach produkcji nowych modeli aut w fabryce w Tychach – do niedawna największych i najbardziej wydajnych zakładach FCA w Europie.

W rekordowym 2009 roku wyprodukowano tam ponad 600 tys. aut przy zdolnościach produkcyjnych fabryki na poziomie 500 tys. (przy założeniu pracy na trzy zmiany przez pięć dni w tygodniu). Obecnie zaś produkcja wynosi 260 tys. rocznie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej