"Dokonywanie demonstracyjnych i wątpliwie uzasadnianych zatrzymań osób, które w przeszłości - także z narażeniem życia, jak w przypadku Pana Wojciecha Kwaśniaka – ujawniały poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych budzić musi najwyższe zaniepokojenie" - czytamy dalej w oświadczeniu ZBP.

- Nigdy w najnowszej historii polskiej bankowości nie doszło do tak spektakularnego wydarzenia jak ostatnio. W świetle jupiterów dokonano demonstracyjnych zatrzymań. To uderza w reputację państwowego nadzoru nad sektorem bankowym. A to prosta droga do zakłócenia stabilności na rynkach finansowych - mówi Bańka, kiedy pytamy go o motywy opublikowania dokumentu. - Te osoby były niezwykle zaangażowane w zatrzymanie przestępczego procederu, który odbywał się w sektorze SKOK-ów - dodaje.

Oświadczenie bankowców pojawiło się dzień po tym, jak zatrzymano byłego przewodniczącego KNF Andrzeja Jakubiaka oraz jego zastępcę Wojciecha Kwaśniaka. Pismo jest utrzymane w bardzo ostrym tonie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej