Pani Marta jako samotna matka wychowuje trójkę dzieci w wieku 6, 8 i 10 lat. Z partnerem rozstała się dwa lata temu. Wspólnie ustalili, że były partner będzie płacił na dzieci 2 tys. zł netto. – I regularnie dostaję pieniądze na konto, nie mam więc żadnej potrzeby, aby domagać się pieniędzy przez sąd czy komornika – mówi kobieta. Pani Marta dostawała też co miesiąc 1500 zł z programu 500 plus.

Miesiąc temu otrzymała jednak informacje z MOPS-u, że dalsza wypłata na wszystkie dzieci zostaje wstrzymana. - Już rok temu zabrali mi pieniądze na pierwsze dziecko.
Powiedzieli bowiem, że nastąpiła zmiana przepisów. I aby dostawać pieniądze od rządu na pierwsze dziecko, muszę mieć zasądzone alimenty. Teraz, z powodu niezasądzonych alimentów, zabrali mi też pieniądze na kolejne dzieci. Nic więc nie dostanę - mówi pani Marta.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej