- Grozi nam bankructwo. Ja już wpakowałem w firmę dwa kredyty obrotowe po 1,5 mln zł każdy, teraz złożyłem wniosek o trzeci, żeby mieć na karę umowną za zerwanie umowy – mówi Artur Zys, właściciel przedsiębiorstwa usług komunalnych, które w konsorcjum z Remondisem obsługuje kilka podpoznańskich miejscowości.

Na surowce wtórne nie ma chętnych

Do Związku Międzygminnego "Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej" zajmującego się gospodarowaniem odpadami w imieniu samorządów w Poznaniu i ośmiu okolicznych gminach wpłynął wniosek od Remondisu o renegocjacje stawek wynagrodzenia. Poznański Remondis, firma z prawie 50-proc. udziałem miasta, w części sektorów sam wywozi śmieci, a w części w konsorcjum z mniejszymi firmami. Pismo do GOAP skierowała w imieniu swoim i uczestników konsorcjum.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej