Rynek pracownika daje się mocno we znaki pracodawcom, ale i tak nic nie wskazuje na to, żeby konkurowali oni o pracowników za pomocą wysokich składek na PPK. Pracownicze plany kapitałowe, które w firmach zatrudniających od 250 osób wchodzą w połowie przyszłego roku, pozwalają pracodawcom na decydowanie o wysokości wpłat. Pracownicy będą mieli obowiązkowo potrącane 2 proc. z pensji. Oprócz tego minimalna wpłata – po stronie firmy – wyniesie 1,5 proc. wynagrodzenia pracownika. Jednak pracodawcy mogą wpłacać więcej i ta wplata dodatkowa może sięgnąć 2,5 proc.

– Większość firm, przynajmniej w początkowym okresie funkcjonowania pracowniczych planów kapitałowych, będzie finansowała wpłaty w podstawowej wysokości, tj. 1,5 proc. wynagrodzenia – przewiduje Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Potwierdzają to firmy doradzające pracodawcom.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej