– Proponujemy, aby Europa stała się pierwszą dużą gospodarką świata, która do 2050 r. będzie neutralna dla klimatu – ogłosił w środę w południe Miguel Arias Canete, komisarz do spraw polityki klimatycznej i energetycznej.

Neutralna, czyli jaka? Taka, która pochłania tyle samo gazów cieplarnianych, ile emituje. Przy czym potencjał pochłaniania przez lasy, pola czy łąki jest ograniczony (dziś 30 proc. emisji), dlatego kluczowe jest ograniczanie emisji z energetyki, przemysłu czy rolnictwa. Dokument przewiduje osiem różnych scenariuszy dochodzenia do neutralności klimatycznej, z których pięć zakłada jej osiągnięcie przed końcem tego półwiecza. Niektóre z nich koncentrują się na redukcji popytu na prąd, inne na promowaniu paliw alternatywnych, jeszcze inne rozwoju technologii OZE i magazynowaniu energii.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej