Wprowadzenie Funduszu Inwestycji Kapitałowych (FIK) przewiduje projekt nowelizacji ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym, który we wtorek przyjął rząd.

Ten nowy państwowy fundusz celowy ma być „elastycznym źródłem finansowania kapitałowych celów inwestycyjnych Skarbu Państwa, reprezentowanego przez Prezesa Rady Ministrów” – napisano w uzasadnieniu projektu, który przygotowała kancelaria premiera Mateusza Morawieckiego.

Z pieniędzy gromadzonych na kontach FIK państwo będzie mogło kupować akcje i udziały w spółkach giełdowych i niepublicznych, zwiększać udziały państwa w spółkach, a także wydawać je na inwestycje. FIK nie będzie mógł przyznawać pieniędzy na pomoc publiczną.

A chodzi o gigantyczne kwoty.

Fundusz kosztem budżetu

Konta FIK ma zasilać 30 proc. od dywidendy wypłacanej państwu przez spółki. Średnio wyniesie to 1,4 mld zł rocznie – jak oszacowano w uzasadnieniu projektu. Ponadto FIK ma dostawać wypłaty z zysków od państwowych przedsiębiorstw i spółek, których jedynym akcjonariuszem jest państwo. To przeciętnie 430 mln zł rocznie. Ponadto na konto FIK firmy będą zwracać pożyczki przyznawane wcześniej w ramach pomocy publicznej przez rządowy Fundusz Restrukturyzacji Przedsiębiorców. FIK może też dostać dotacje z budżetu państwa.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej