Według ogłoszeń o pracę zamieszczanych na stronach internetowych przewoźników lotniczych jedne z najlepszych zarobków proponują linie bliskowschodnie. Firmy takie jak Emirates czy Qatar Airlines płacą ponad 6 tys. początkującym pracownikom, do ok. 11,5 tys. dla bardziej doświadczonych. Obaj przewoźnicy chwalą się, że przychody są wolne od podatku.  

W tych liniach lata się jednak więcej niż w firmach europejskich, w których obowiązują unijne limity co do dozwolonej liczby godzin spędzonych w powietrzu.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej