Poprawka, wokół której trwa wojna rządzących z opozycją, daje prawo Komisji Nadzoru Finansowego do decydowania, który bank można przejąć za przysłowiową złotówkę. Decyzje administracyjne KNF mają dotyczyć nie tylko banków, które wpadły w problemy finansowe, ale również tych, które zdaniem KNF mogą mieć w przyszłości kłopoty z płynnością finansową. Wprowadzenie w życie tych przepisów wiąże się z kosztami dla budżetu państwa, bo dwa banki - przejmowany i przejmujący - mają dostawać pieniądze na przetrwanie od Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Choć politycy PiS zapewniają, że przepisy o przejęciu "za złotówkę" dotyczą jedynie małych lub spółdzielczych banków w kłopotach finansowych, to w przyjętych już przez Sejm przepisach nie ma na ten temat ani słowa.

Senat nie przegłosował

Senatorowie w środę po południu debatowali nad ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru finansowego. Przede wszystkim zajmowała ich poprawka o przejmowaniu banków, którą PiS wrzucił do ustawy w trakcie jej drugiego czytania w Sejmie. Senackim sprawozdawcą ustawy był senator PiS Grzegorz Bierecki, przewodniczący komisji budżetu i finansów, współtwórca systemu SKOK w Polsce. Przekonywał, że Senat nie powinien wstrzymywać prac nad nowelizacją przepisów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej