W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin poleciał do Stambułu, aby wraz z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem wziąć udział w ceremonii zakończenia budowy podmorskiej części gazociągu Turkish Stream. Ułożono go na mierzącej ponad 900 km trasie przez Morze Czarne - od brzegów Rosji do Tracji w europejskiej części Turcji.

Gazociąg pozwoli Rosji eksportować gaz, omijając Ukrainę przez Morze Czarne. Składa się z dwóch nitek o przepustowości po 15,75 mld m sześc. gazu rocznie.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej