– Jeśli decyzje, które podjęto w stosunku do przedstawicieli rosyjskiego biznesu, nie zostaną zmienione, będziemy musieli podjąć decyzję o rezygnacji z udziału w Forum w Davos rosyjskich urzędników i rosyjskich spółek z udziałem państwa. Wtedy nikt tam nie pojedzie – powiedział we wtorek dziennikarzom premier Rosji Dmitrij Miedwiediew, cytowany przez agencję Interfax. Dodał, że rozmawiał o tej sytuacji z prezydentem Szwajcarii Alainem Bersetem.

"Jeśli władze Rosji spełnią tę groźbę, to przedstawicieli Rosji nie będzie w Davos po raz pierwszy od 1992 r." – wskazał dziennik „Wiedomosti”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej