Obywatele, firmy, sądy - pół kraju zamarło, czekając na środę na godzinę 14, kiedy Sejm miał podjąć decyzję w sprawie jednej z najbardziej kuriozalnych ustaw w historii polskiego parlamentaryzmu. I podjął - 12 listopada będzie dniem wolnym od pracy. Kilka godzin później prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę.

Tu nie chodzi o to, czy stać nas, czy nie na dodatkowy dzień wolny z okazji 100-lecia niepodległości. Bo to jest dyskusyjne. Konfederacja Lewiatan wylicza bowiem, że PKB będzie mniejsze o ok. 6 mld zł.

Pozostało 92% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej